Nadeszły ciepłe i słoneczne dni.
Świat, każdego dnia jest piękny, kolorowy
i osnuty pajęczyną wiosennych promieni.
Wszystko się zieleni i kwitnie paleta barw.
Lecz w mym sercu gości ponura jesień.
Opadają kolorowe liście,
częściej pada i jest pochmurno.
Tylko wrzosy nie dają po sobie poznać,
że nadchodzi lodowata zima.
A z nią długie samotne wieczory,
przysypane warstwą żalu i zapomnienia.
Z księga, która zabierze mnie
do świata magii i zatracenia.
Podobno nawet po najgorszej zimie,
przychodzi wiosna.
Czy i w mym sercu znów zagości?
Czy pod maskę wyrachowania
i aktorskiej sztuki dotrze promień nadziei?
Nadziei, która rozpali wszystko do życia.
Stopi okrutne śniegi, pojawią się pierwsze
zwiastuny słonecznych dni.
W mej duszy znów zabrzmi śpiew miłości.
Na świat będę patrzeć przez różowe okulary.
A w mym brzuchu zagoszczą motyle.
Pytanie czy kiedyś to nastąpi
i dlaczego tak długo trzeba będzie czekać.
By wiosenne zakochanie przerodziło się
w letnia przygodę na całe życie.
(26.04.2010/ SNC)
BY BUDZIĆ SIE PRZY TOBIE I ZASYPIAĆ. NIE OPUSZCZAĆ DŁUŻEJ NIŻ POZWALA DOBA, CHOĆ TO I TAK ZA DŁUGO. (osa)
wtorek, 27 kwietnia 2010
Zimowy Sen
Pojawiłeś się nie spodziewanie,
A tak wielce oczekiwanie.
W tą cudowną i szalona noc,
porwałeś mnie w tańcu.
Sprawiłeś, że moje serce zaczęło
wybijać rytm miłości.
Znów poczułam się bezpiecznie,
lecz z nutą szaleńczej niepewności.
Zdystansowany i opanowany
wkraczałeś głębiej w moje życie .
Przed oczami widzę nasz ostatni
taniec, to jak mnie prowadziłeś,
jak wszyscy spoglądali z zachwytem.
Wciąż czuje Twój zapach i dotyk
na mej skórze, który pozostał z tej bliskości.
Chwila tak magiczna, tak ulotna.
Chwila- bo uleciała bezpowrotnie.
Słowo- wystarczyło jedno by wszystko zmienić.
Gest- sprawił , że zabolało jeszcze bardziej.
Rozbiłeś mnie jak porcelanową figurkę.
Zostawiłeś na śniegu .
I odszedłeś.
Sprawiłeś, że się śmiałam i płakałam.
Przy Tobie spoglądałam na lepsze jutro.
A uśmiech gościł na mej twarzy.
Pozostał w sercu tylko ból.
(9.01.2010/ SNC)
A tak wielce oczekiwanie.
W tą cudowną i szalona noc,
porwałeś mnie w tańcu.
Sprawiłeś, że moje serce zaczęło
wybijać rytm miłości.
Znów poczułam się bezpiecznie,
lecz z nutą szaleńczej niepewności.
Zdystansowany i opanowany
wkraczałeś głębiej w moje życie .
Przed oczami widzę nasz ostatni
taniec, to jak mnie prowadziłeś,
jak wszyscy spoglądali z zachwytem.
Wciąż czuje Twój zapach i dotyk
na mej skórze, który pozostał z tej bliskości.
Chwila tak magiczna, tak ulotna.
Chwila- bo uleciała bezpowrotnie.
Słowo- wystarczyło jedno by wszystko zmienić.
Gest- sprawił , że zabolało jeszcze bardziej.
Rozbiłeś mnie jak porcelanową figurkę.
Zostawiłeś na śniegu .
I odszedłeś.
Sprawiłeś, że się śmiałam i płakałam.
Przy Tobie spoglądałam na lepsze jutro.
A uśmiech gościł na mej twarzy.
Pozostał w sercu tylko ból.
(9.01.2010/ SNC)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


